• Wpisów:56
  • Średnio co: 30 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 14:41
  • Licznik odwiedzin:4 757 / 1719 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Cześć dziewczyny!
Chcecie żebyśmy wróciły? ;) Dawno nas tu nie było, ale jeśli tylko zechcecie, wrócimy z nową dawką nieco chaotycznych opowiadań? W komentarzach napiszcie jeśli chcecie żeby na blogu pojawiło się coś jeszcze!
Do następnego posta!!
PS.:Śmiało piszcie do nas prywatne wiadomości, na wszystkie odpisujemy :)
 

 
- Czego chcesz? - zapytałam, gdy zeszłam na dół.
- Poinformować Cię. - powiedziała niby przejęta mną. - Ja Go widziałam.
- Tak? Ja też. I, żeby to raz. - powiedziałam sarkastycznie.
- Widziałam go parę dni temu z jakąś dziewczyną, która miała podobne włosy do Ciebie w restauracji. Byli chyba na... randce.
- Kiedy? - zapytałam.
- No mówię, że parę dni temu. Może 2, 3 dni temu? Ewentualnie 4.
- To byłam ja idiotko! - krzyknęłam.
- Co? C.. co?!
- To co słyszałaś! Tak jak już mówiłam jesteśmy razem. Kochamy się, tylko mamy taką durną, głupią, nienormalną przeszkodę. - powiedziałam.
- Niby kogo? - zapytała, a ja na nią się dziwnie spojrzałam. Chodziło mi o nią. - Ty mówisz o mnie? Oszalałaś do reszty!
- Ja oszalałam?! Ty ciągle jakieś problemy stwarzasz. Zaraz... zaraz... śledzisz go?!
- Jak Go śledzę?
- Skąd wiedziałaś, że jest w tej restauracji?
- Ee... ja... - nie wiedziała co powiedzieć, ale to co zrobiła teraz to przegięła.
- Ty kretynko! Oplułaś mnie!
- Masz za swoje, ty dzi...
- Przystopuj! - dałam jej z otwartej ręki. - Ja Ciebie nigdy bym tak nie nazwała, rozumiesz! - nagle poczułam jak po policzku spływają mi łzy.
- Płacz, płacz. - powiedziała i zaczęła odchodzić.
Odwróciłam się, bo chciałam wejść do klatki, ale usłyszałam krzyki. Pobiegłam tam. Widziałam, jak ktoś się szarpie z Majką.
- Ej! Ej! Ej! - zaczęłam krzyczeć. - Oszaleliście?! - krzyczałam do Majki i do jakiegoś drugiego, chyba nie znajomego. - Kim Pan jest?
- Ja jestem Twoim sąsiadem. I nie jestem Pan. Mam 11 lat. Ta dziewczyna się na mnie rzuciła. Ja byłem po soki, bo młodsza siostra dużo ich pije.
- Rozumiem. - powiedziałam - Przepraszam za nią. - Majki już dawno przy nas nie było - Odprowadzić Cię pod mieszkanie? A i czy nic Ci nie jest?
- Nie, wszystko okej. Tylko trochę brudny od tej wariatki.
- Dobra, chodźmy.
Następnego dnia spotkałam się z Jankiem. Opowiedziałam mu o wszystkim ze szczegółami.
- Jaka ona jest przykra, hahahahahhahahahaha!
Później spędziliśmy miło czas razem, bez gadania na temat Majki.
-----------------------------------------
Natalia :)
Przepraszam, że nie dodawałam :( Ale teraz też gardło mnie boli i mam straszny katar :/
  • awatar A'nasa ♥: piękne *.*
  • awatar Same mistakes...again: omfg, co za Majka! ja już nawet nie mam słów na nią O.o noo ale piszcie dalej, czekam! <3
  • awatar aMazing..: pięknie :*! Podoba mi się bardzo, chcę więcej :) Kiedy coś nowego? Majka jest okropna ;) zapraszam również do mnie na nowy rozdział.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Około dziesiątej Majka przysłała kolejnego sms'a.

"Słuchaj, Blanka, możesz mnie nienawidzić, ale tym razem cię nie okłamuje, na serio!"

"Nie chcę z tobą rozmawiać"

Odpowiedziałam. Przez około godzinę, nie odpowiadała, ale po północy zaczęło się piekło. Nie dawał mi spokoju. Przez całą noc wysyłała sms'y. Nie spałam do drugiej, aż w końcu doszło do mnie, że mogę po prostu wyłączyć telefon. Dopiero po tym, miałam chwilę, żeby pójść spać, i wszystko przemyśleć.
Jednak, to nie koniec problemów z Majką.
Rano około dziesiątej zadzwonił dzwonek.
W drzwiach stała Majka.
- Nie otworzę ci! - wykrzyczałam. Całe szczęście, że byłam sama w domu.
- Czemu?! Musimy pogadać - odkrzyknęła.
- Niby po co? - powiedziałam już spokojniej. - Chcesz mi opowiedzieć jakąś nową historyjkę o tobie i Janku?
- Wysłuchaj mnie !
- Odpuść sobie.
- Nie ! Nie odpuszczę ! Nie chcę żebyś cierpiała, przez tego gnojka!
- Nie nazywaj go tak ! - wykrzyczałam ze złością w oczach.
- Pięć minut ! - nalegała.
Cisza.
- Trzy ! - nie dawał za wygraną.
Pospiesznie założyłam buty i wyszłam z mieszknia.
----------------------------
Karina :3
W rozdziale 14, będzie dalsza część ;D
  • awatar aMazing..: jejuuuu megaaaaa.
  • awatar Same mistakes...again: omfg! czeeemuż w takim momencie?! dział jest krótki i nie bardzo wiem co tu napisać... strasznie mnie zaciekawiło, więc piszcie proszę szybko dalszą część ich rozmowy! <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tamten dzień był nie zapomniany. Będę go miała w pamięci do końca. Jesteśmy parą. Przyszłam do domu to mama zaczęła mnie wypytywać. Eh...
- Mamo! - podniosłam głos - Przestań. Mogę Ci zdradzić jedno. Mam chłopaka.
- Janka? - zapytała uradowana.
- Nie, mamo. Bałwana, którego nie ma, bo jest lato. No jasne, że Janka. - powiedziałam sarkastycznie.
- Już, już. - powiedziała mama już z mniejszym entuzjazmem - Tylko wiesz... będzie szkoła to niech Ci w głowie się nie poprzewraca.
- Tak, ta. Nie jestem jak te inne dziewczyny. A teraz idę do pokoju coś poczytać.
Tak jak powiedziałam to tak zrobiłam. Poczytałam, ale nie długo. Dostałam sms'a. Myślałam, że to Janek, ale się pomyliłam. To była... Majka! Nie wiedziałam, czego ma się spodziewać. Czy w ogóle mam go przeczytać? Przeczytałam.

" Hej, Blanka. Wiem, że ostatnio się pożarłyśmy... ale widziałam Janka... z blondynką. Troszeczkę wyższą od nas. Serio! Uwierz mi! Trzymali się za ręce. Tak mi przykro... :( "
Jaka Ona jest tępa! Miałam jej nie odpisywać, no ale... musiałam!

" Kobieto! Odwal się ode mnie i od Janka. My jesteśmy parą. A ja Ci w nic nie uwierzę już, rozumiesz mnie? Czy jesteś tak tępa, że nie rozumiesz? Odczep się ode mnie i od niego. I nie pisz do nas!" .

Musiałam... wiem jestem głupia. Mogłam to zostawić dla siebie, ale ona mnie wkurzyła. Dostałam kolejnego sms'a. Myślałam, że to od niej, a to był Janek.

" Czekam na Ciebie na dole. Mam coś dla Ciebie".

Zeszłam szybko na dół. Nie mogłam w to uwierzyć! Janek z gitarą. Była godzina późna. Śpiewał dla mnie. Dał mi czerwoną różę.
--------------------------------------
Możecie mnie udusić no, ale... Tak, tak, wiem. Jest króciutki. Ale nie mam ostatnio czasu... :/ I niedługo szkoła i obowiązki. Będę jeszcze miała mniej czasu... Ale jest :)
Więc kiedy mnie dusicie? :3
Natalia :*
 

 
Był jak zwykle, schludny, elegancki i dla mnie, jak zwykle, idealny. W ręce trzymał dwie herbaciane róże zaplątane czerwoną cienką wstążką.
- Dzień dobry. - przywitał moją mamę swoim nonszalanckim głosem.
Uśmiechnął się szeroko, a do mnie puścił oczko. Odwzajemniłam gest, równie szerokim uśmiechem.
- Dzień dobry. - odpowiedziała mama.
- To dla pani. - powiedział wręczają jej piękną herbacianą różę. - I dla Ciebie. - skierował wzrok na mnie wyciągając rękę z równie piękną różą w dłoni.
- Dziękuje. - zaszczebiotała mama wyraźnie zadowolona. - Nie pamiętam kiedy ostatnio dostałam taki prezent. - dodała.
- Możemy już iść? - zapytał, a uśmiech nie schodził mu z twarzy.
- To ja to wezmę. - zaproponowała mama, biorąc ode mnie różę.
Chwilę później byliśmy już na zewnątrz. Jacek zaprowadził mnie do kawiarni której wcześniej nigdy nie zauważyłam, chociaż często bywałam w tej okolicy.
Nikogo nie było. Na środku sali zobaczyłam tylko jeden stolik z dwoma krzesłami. Był nakryty obrusem, i pięknie ozdobiony. Na środku stolika, stał wąski wazon, a w nim te same herbaciane róże.
- Czemu nikogo nie ma? - zapytałam niewinnie, kiedy weszliśmy do kawiarni.
- Bo chcę się skupić tylko na tobie - powiedział pewny siebie.
Podeszliśmy do stolika, a Janek odsunął mi krzesło, żebym mogła na nim usiąść.
Na tym romantyzmy się skończyły. Nie potrafiliśmy być w swoim towarzystwie i być poważni, w tym samy czasie. Zaczęły się nieopanowane śmiechy, dziwne historie i latające jedzenie.
- Posłuchaj. - zaczął przez śmiech. - Musze ci coś powiedzieć. - mówił, nie mogąc opanować śmiechu, i wybuchając co chwila, a ja zaraz po nim. - Jesteś dla mnie ważna. - cały czas krztusił się od śmiechu - I chcę, żebyś... - nagle spoważniał. - Chcę żebyś, zgodziła się ze mną chodzić.
Zamurowało mnie. Czekałam na to, od kiedy się poznaliśmy!
- Eeeee, jaaa... - jąkałam się. - Ja ... tak ! Tak ! Taaak ! - krzyczałam. - Nawet nie wiesz jak długo na to czekałam !
I znowu zaczęły się nieopanowane pokłady śmiechu.
Około osiemnastej, wyszliśmy, a Janek odprowadził mnie do domu.
Kiedy już mieliśmy się rozejść, lunął deszcz. To była jak scena z filmu. Patrzyliśmy sobie w oczy, cały czas nie przestając się śmiać, i wtedy Janek mnie pocałował. Nie wiem ile to trwało. Ale to była najpiękniejsza chwila w moim życiu.
---------------------------------
Karina :3
Nie wiem co napisać.
JANEK I BLANKA OFICJALNIE SĄ PARĄ !!!!!! <333
  • awatar Same mistakes...again: omg, omg! jeest genialny! i taki słodki! panie i panowie, mamy nową parę! właaaśnie, raz zamiast Janka, pojawił się Jacek, aleeee to nic xx <3
  • awatar Opowiem Ci bajkę ...: @aMazing..: Tak, kiedy już opublikowałam to sobie przypomniałam, muszę to zmienić XD
  • awatar Karaliene♥: omomom. romantyzm
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Rano przyszedł do mnie sms od Janka.

"Blanka, wybacz mi, możemy naszą randkę przełożyć na szesnastą? Może to i tym lepiej, bo co to za spotkanie o czternastej? ;)"

Zamurowało mnie. Czyli, że o mnie zaprosił na ...randkę? Czy ja jestem na prawdę aż taka beznadziejna, że nie zauważyłam, że on ze mną flirtuje?! Że mu się podobam ?! Że najwyraźniej dawał mi tego wyraźne znaki których JA Miss Gafy i Porażki, nie zauważyłam !
I wtedy do mnie doszło. Doszło do mnie, że ja mu się podobam. Na prawdę. Ja mu się na prawdę podobam. JA się komuś podobam. I to jeszcze chłopakowi który się MI podoba.
Na telefonie sprawdziłam godzinę. Była za piętnaście druga. No cóż, nie mogłam tracić czasu. Musiałam wyglądać idealnie !
Umyłam włosy, nakładając szampon ze trzy razy, a potem suszyłam pasmo, po paśmie, na każde nakładając oddzielną "dawkę" (jak to mówi mój tata) odżywki. Spięłam włosy w koka, ty samym powoli tworząc koka i nalałam wody do wanny. Wsypałam jakiegoś pudru do wanny i sól morską o zapachu jaśminu (wymysł mamy, przeczytała ostatnio, że jest ona idealna dla osób zestresowanych, bo relaksuje i rozluźnia, a następnego dnia przyszła z chyba kilogramem tej soli.) i zanurzyłam się w pianie pachnącej jaśminem (sól) i czekoladą (puder). Wymoczyłam się, i kiedy zaczęłam się marszczyć jak stara rodzynka założyłam ręcznik a na niego szlafrok i poszłam do pokoju. Zaczęłam wymyślać co założyć, kiedy do pokoju weszła mama.
- Co ty się tak szykujesz? - zapytała, widząc co się dzieje.
Z mamą dogadywałam się świetnie. Nie miałam przed nią tajemnic. Ale od kiedy dowiedziałam się, że Majka wpakowała się w niezłe tarapaty, bałam się jej to opowiedzieć. Ale sama się już pewnie domyślała, czemu robię takie halo, więc postanowiła wszystko jej wyjaśnić. Mama usiadła na łóżku, a ja grzebiąc w szafie zaczęłam opowiadać ...
- Oj mamo. No bo jest taki chłopak... - zaczęłam.
Pod koniec tej całej historii miałam już skompletowany strój i zdziwienie oraz wzruszenie na twarzy mamy.
- Co o tym myślisz? - zapytałam nieśmiało.
- Myślę ... - zaczęła.
Miałam nadzieje, że powie coś błyskotliwego, co odmieni moje życie, że może opowie mi o swojej pierwszej miłości, że podaruje mi sukienkę w której była n a swojej pierwszej randce ...!
Ale jej odpowiedz mnie zamurowała ...
- ..., że jeżeli umówiłaś się z ni na szesnastą, to powinnaś się pospieszyć. - dokończyła.
Spojrzałam w telefon. 15:46.
Szybko założyłam miętową plisowaną spódniczkę, luźną bluzkę z napisem "PEACE" i żakiet. Włosy rozpuściłam z ciasnego koka. Tak jak zwykle, zostały tylko fale. Wolę zrobić koka, niż zrobić fale lokówką, bo efekt jest lepszy i wygląda bardziej naturalnie. Pierwszy kosmyk spięłam spinką z kwiatkiem do tyłu.
- Dobrze? - zapytała mamę. - Jeszcze tusz ! - zawołałam zanim zdążyła odpowiedzieć.
Szybko pobiegłam do łazienki i zatuszowałam rzęsy. Zwykle się nie maluje, ale na taką okazje chyba zwykły tusz nie zaszkodzi?
- Teraz. - stanęłam przed lustrem. - OK? - zapytałam mamę.
Ta się uśmiechnęła, kiedy naglę zadzwonił dzwonek.
Otworzyłam drzwi a w nich stanął Janek.
-----------------------------
Karina :3
Część drugą napisze później, bo ten wydał mi się za długi. Ale to jeszcze nie koniec, czekajcie na 2 częśc ;D
  • awatar Vintage !: doskonałe ^^
  • awatar aMazing..: mega świetne :*! Mam nadziej, że randka im się uda :*
  • awatar Honamii: świetny blog ! tyma czsem zapraszam na nowy blog http://lovingthesun.bloog.pl można: komentować obserwować wpisy i pisać o czym moge napisać na blogu czyli o czym chcielibyście poczytać :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Czekałam na niego pod teatrem. Przyszłam prędzej, więc jakby miał przyjść to się nie spóźnił. Smutno mi było. Czemu? To głupie pytanie. Dziwnie się z tym wszystkim czuję. Pierw dobre koleżeństwo z Jankiem. Później moja przyjaciółka mnie okłamuje. I ten pocałunek...! Czuję, że go lubię. I to bardzo... ale nie, że lubię jak innych kolegów z klasy. Lubię go tak, że byłabym w stanie z nim spędzić wieczność. Kiedy przy nim jestem czuję się bezpieczna. Jakby była taka bariera, że ja jestem w tej barierze z nim i jesteśmy bezpieczni, a po za tą kopułą jest zło, chamstwo jak to w dzisiejszych czasach. Skończyłam z rozmyśleniami i spojrzałam na godzinę. Była 16:14. No cóż. Jednak nie przyszedł. Wracałam się do domu kiedy ktoś złapał mnie za ramię. To był On. Janek.
- Przepraszam. Mama i zakupy. Rozumiesz, prawda? - powiedział.
- Tak, tak. - odpowiedziałam cicho.
- Spójrz mi w oczy, proszę. - zrobiłam to. - Dziękuję. Nic nie szkodzi, że nie odpisujesz na sms'y. Wiedz, że ja nie umiem się na Ciebie obrazić jak na kogoś innego, rozumiesz? Lubię Cię i to bardzo.
- Jak koleżankę? - zapytałam. Zaraz pożałowałam tych słów.
- Nie. Jako przyjaciółkę, którą bardzo kocham. I nie mogę przestać o niej myśleć. - czułam jak łzy zalewają mi oczy. Przytuliłam go. - Już wszystko, ok?
- Nie do końca...
- No co? - spytał.
- Czy to co powiedziała Maja jest prawdą? - spuściłam głowę.
- Że mam inną? Nie... Nie miałem dziewczyny od piątej klasy. - zaśmiał się. - To Ona się do mnie kleiła. Spotkałem się z nią tylko dlatego, bo mi powiedziała, że to ma związek z Tobą. Więc się zgodziłem. Ale jak się spotkaliśmy to gadała zupełnie o czymś innym. Spytałem się, a co z Blanką, czyli Tobą to powiedziała, że to nie ważne.
- Co ona mi zrobiła? Okłamała mnie. Moja przyjaciółka. - przytulił mnie teraz on.
- Będzie dobrze, ale nie zmarnuj przyjaźni przez taki wybryk. - powiedział czule.
- Spokojnie. Nie chcę się z nią rozstawiać.
Poszliśmy parkiem. Miło nam się gadało, było mi trochę lepiej, że sobie wszystko powiedzieliśmy to co mieliśmy. Ale nadal coś mi nie dawało spokoju, ale co? Może to jak Majka mogła mnie oszukać? Odprowadził mnie pod mój blok. Umówiliśmy się na jutro na czternastą. Ma po mnie przyjść.
I tak sobie myślę o tych związkach, że ja nie chcę związku na siłę. I nie jestem w związku. Ciekawe na jak długo? Chciałabym być z Jankiem, ale jak On nie chce to rozumiem, albo czeka na odpowiedni moment. Nie wiem.
Poszłam się położyć i tak zasnęłam z słuchawkami w uszach.
--------------------------------
Napisałam 10 :) Mam nadzieję, że Wam się spodobał :)
Dziękujemy Wam za komentarze :D
Rozdział trochę krótkawy, ale nie chce mi się pisać, a przyjaciółka ciągle się pyta kiedy napisze xD Więc napisałam :)
Natalia ;3
  • awatar Vintage !: czekam na dalej ;)
  • awatar aMazing..: świetne :*! czekam na następny :*
  • awatar A'nasa ♥: Słodke zdj <3 Też czasem zasypiam ze słychawkami w uszach. Hehehe. Jednak mam coś wspólnego z bohaterką. Piszesz bosko! Karina też :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Cześć dziewczyny :3
Ten wpis, jest szczególny.
Wiele z was, wspiera nas, komentuje, czyta, i pisze. To dla nas wiele znaczy, bo wiemy, że zawsze możemy na was liczyć, i cieszymy się, że jesteście z nami. To dopiero prawie 10 rozdziałów, a niektóre z was już zaczynają pisać 20 czy nawet 30. Ale wiemy, że jesteście wyjątkowe, i bardzo baaaardzo chciałyśmy wam za wszystko podziękować.
Dzięki tym komentarzom i wiadomością, od razu lepiej zaczyna się dzień. :)


Mamy na pewno nie małe szczęście, że nie spotkaliśmy się z hejtami, ale wiemy, że zawsze staniecie w naszej obronie, i chcieliśmy wam przekazać, że wy również zawsze możecie na nas liczyć. :)


A teraz takie szczególne podziękowania dla:
http://heartbirdy.pinger.pl/
http://jedendestory98.pinger.pl/
http://agataaa19.pinger.pl/
http://edzia5.pinger.pl/
Które również piszą niesamowite blogi :)

Natalia i Karina :3
  • awatar aMazing..: dziękuje za wyróżnienie, ale na prawdę, nie musiałyście :*! wasz blog jest szczególnie ważny również dla mnie, opowiadacie świetną historię, tak jak by była realistyczna. Macie wielki, wielki talent i róbcie to dalej;*!
  • awatar Same mistakes...again: ooojej! dziękuję! <333
  • awatar Karaliene♥: Dziękuję za wyróżnienie! ;* Wy nie możecie mieć hejtów, za dobrze piszecie ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
To był błąd. Największy jaki dotąd popełniłam. Czuje się źle, czuje się okropnie. Po co ten pocałunek? Po co to wszystko? Po co Justyna mi to powiedziała? Dlaczego Majka mi to zrobiła? Ten pocałunek ... To było coś magicznego, to było jak gorąca herbata z cytryną w ciemną zimową noc. Jak słońce po burzy. A przynajmniej, do czasu. Teraz, teraz wydaję się to być coś okropnego. Nie wiem komu wierzyć. Co jeżeli Majka i Janek faktycznie mają romans? A może Justyna po prostu chce zniszczyć naszą przyjaźń? A może to Janek mnie oszukuje? Już... już nie wiem w co wierzyć. Mam kompletny mętlik w głowie. Nie wiem co zrobić.
Weszłam na Facebooka. Nie wiem czemu i po co. Justyna był dostępna.
"Cześć, jak się czujesz? ..."
Napisała. Długo nie odpisywałam. Nie wiedziałam co napisać. To co ja teraz czuje nie da się opisać słowami.
"Nijak"
Odpisałam. Szybko pojawiła się odpowiedz Justyny.
"Chcesz pogadać?"
Miałam jej za złe, że o to pyta. Po co? Żeby mnie dobiła? Dobiła jakimiś przerobionymi zdjęciami jak Majka obściskuje się z Jankiem mówiąc, że to "dla mojego dobra"?
"Za nic w świecie"
Szybko pożałowałam tej odpowiedzi. Mimo, że ja cierpię nie powinnam sprawiać przykrości innym osobą. Szybko napisałam:
"Przepraszam..."
Nie odpisała. W duszy dziękowałam jej za to, bo nie wiedziałabym co odpowiedzieć.
Po chwili napisała Majka.
"Hej laska, co tam? Czemu się nie odzywasz? Jak tam z tym śmieciem? Rzuciłaś go?"
Bezczelna. Może te zdjęcia nie były przerobione? Może Majka mnie zdradziła? Może Janek też? Nie wiem kto do kogo zarywał i kto kogo okłamuje. Nie wiem już nic. Wylogowałam się z Facebooka i położyłam na łóżku.
Chciałam płakać. Teraz chciałam tego najbardziej w świecie. Ale nie mogłam. To wszystko tak mnie bolało, to mnie przerosło tak bardzo, że nie mogłam nawet popłakać się jak dziecko i wyrzucić tego wszystkiego z siebie. Tyle osób mnie zawiodło. Była najlepsza przyjaciółka, obecna i chłopak, na którym na prawdę mi zależało.
Dostałam sms'a od Janka około pierwszej.
"Chce pogadać"
Może i on chciał, ale ja nie.
Zaraz potem zadzwoniła dzwonek. Nie wstałam. Dopiero po trzecim sygnale otworzyłam drzwi a u progu ich, zobaczyłam Justynę.
- Cześć. - powiedziała zgaszonym głosem.
Kiwnęłam głową.
- Mogę wejść?
Pokazałam ręką, że może, i chwilę później była już u mnie w pokoju. Nie rozmawiałyśmy. Justyna dobrze wiedziała, że nie chcę gadać. Została do rana. Wieczorem kiedy już prawię spałam powiedziała:
- To nie moja wina. Majka cię oszukuje. Nie chcę zniszczyć waszej przyjaźni, ale też nie chcę, żebyś przez nią cierpiała. Janek jest dobrym chłopakiem. Umiem to wyczuć. Majka się do niego przymilała, ale on ją odtrącał.
Wiele dla mnie znaczyły te słowa. Rano znalazłam na biurku kartkę.
"Wyszłam kiedy spałaś. Nie martw się o mnie. Wybacz Janku i bądź szczęśliwa. Porozmawiała z nim i wyjaśnijcie sobie wszystko. Możesz nie robić tego dla siebie, ale zrób to dla mnie. Podziękujesz mi zobaczysz. Napisz do niego teraz.
Całuje, Justyna"
Zrobiłam to. Napisałam do Janka.
"Wybacz mi musiałam sobie wszystko przemyśleć, wiele się działo. Chcę się spotkać. Proszę cię. Jutro o 16 pod teatrem. Proszę, przyjdz."
Nie odpisał. Miałam nadzieje, że chociaż przeczytał i przyjdzie.
---------------------------------------
Trochę dramatyczny rozdział :c
Ale ja cały czas na takie trafiam :c
Ale co zrobić? :c
Karina :3
  • awatar Same mistakes...again: O.o Hmmm. Nie wiem co napisać. Nie wiem od czego zacząć. Nie wiem co o tym myśleć... Nie wiem kto ma racje, kto ją oszukuje i kto mówi prawde... To skomplikowane... Ale piszcie dalej, ciekawe czy Janek przyjdzie... Czekam! <333
  • awatar aMazing..: jejku świetne i to bardzo :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie mogę się pogodzić z myślą, że Janek mnie oszukał. Jak On mógł? Myślałam, że to będzie więcej niż znajomość, czy przyjaźń, ale to przecież moje życie i wszystko robi się w odwrotną stronę...
- Blanka! - wołała mnie mama - Zejdź na dół na śniadanie.
- Mamo, nie mam ochoty. Dziękuję. - powiedziałam zaspana.
- Czemu? Coś się stało? - zapytała.
- Nie... nic takiego. - wykręcałam się.
- Jak nic? - zdziwiła się i zrobiła wielkie oczy - Blanka! Przecież widzę.
- Och, mamo... pokłóciłam się trochę z Majką - skłamałam. - Proszę Cię, nie ciągnij tego.
- No dobrze. Idź do pokoju i poleż trochę, dobrze Ci to zrobi.
Poszłam do pokoju, ale nie poszłam się położyć. Ogarnęłam fejsa. Kiedy chciałam już się wylogować napisała do mnie koleżanka, Justyna.

" Cześć, dawno się nie widziałyśmy."
" No wiem :) Co sugerujesz? "
" Spotkamy się dzisiaj? Tak koło szesnastej? :D "
" Hmm... No dobra... hahaha! Gdzie? "
" Przyjdę po Ciebie"
" No, ok. :P "
" Dobra, to pa ;* "
" Pa ♥ "
Kiedyś się przyjaźniłyśmy, ale stałyśmy się koleżankami. Nie będę pisała czemu. Muszę przyznać zdziwiło mnie to nagłe spotkanie się ze mną. No, ale cóż. Może chce odnowić to co było kiedyś? Nie wiem...
Źle mi z tym, że odpisałam na sms'a Janka w taki sposób. Spojrzałam na telefon. Miałam dwie wiadomości. Od Janka. Widocznie spałam już.
" Ale o co chodzi? Odpisz, proszę. "
" Czyli nie odpiszesz? Na to wygląda. Proszę odezwij się. Znaczysz dla mnie bardzo dużo. Przepraszam, jak coś napisałem nie tak. Proszę odezwij się. "
Nie wiedziałam co mam zrobić. Głowa mi pękała. Jak On o niczym nie wie? Oszukał mnie! Niby dla niego jestem ważna, a nie powiedział mi, że ma dziewczynę. Albo po prostu Majka mnie okłamała, ale dlaczego miałaby to robić? Nie... wierzę jej, a nie Jankowi. Głowa mnie boli... Położyłam się. Ale zaraz zadzwonił dzwonek. No tak... szesnasta. Zapomniałam. Poszłam otworzyć.
- Heeeeeeeeej! - powiedziała na mój widok i mnie przytuliła.
- Cześć.
- To co idziemy? - spytała.
- Tak. Założę buty i wychodzimy. - założyłam i wyszłyśmy.
- Jak tam? Zmieniłaś się. - zaczęła rozmowę - Na facebook'u masz stare zdjęcie. Nie zmieniasz.
- No, bo nie przepadam za zdjęciami. Sama dobrze, wiesz, że mam tylko dwa zdjęcia. Z tego jedno na profilowym.
- No tak. - uśmiechnęła się. - Masz chłopaka? - zapytała nagle.
- Nie. A Ty masz założę się.
- Miałam. - no tak... Justyna, która już od czwartej klasy miała tysiące chłopaków, ale który to ten właściwy? - Zerwał ze mną wczoraj... Myślałam, że to będzie ten jedyny, ale znalazł inną...
- Tak mi przykro... - przytuliłam ją. - Jak miał na imię?
- Janek. - zamurowało mnie. To nie możliwe. Jest nie jeden Janek na tym świecie. Na szczęście znałam jego nazwisko. - Janek Kruk. - Łooo... ale ulga.
- Znajdziesz tego jedynego, zobaczysz.
- Majka za to ma. - powiedziała nagle.
- Majka? Moja przyjaciółka? - zdziwiło mnie to. - Nic nie wiem.
- O! Zrobiłam zdjęcie. - pokazała mi. To nie mogła być prawda. Cały świat mi się zawalił - Patrz, jaka ona ma maślane oczki. Albo są razem, albo to Ona do niego zarywa.
- To jest Janek!
- Kto?
Opowiedziałam jej wszystko.
- Wow!
- A to... to... małpa! - wkurzyłam się - Ona zrobiła to specjalnie. - zaczęłam płakać - Ja go pokochałam, a Ona co robi?!
- Blanka... uspokój się.
- Jak?! Ja na niego naskoczyłam! - dławiłam się łzami... własnymi łzami... Justyna.. ja go pokochałam. Ja byłabym w stanie z nim chodzić. Jeszcze do żadnego chłopaka nie czułam to co do niego, rozumiesz?
- Wiem co przechodzisz. - powiedziała smutno.
- Ja Cię przepraszam, ale ja muszę iść do Janka. Miałam jego adres w telefonie.
Pobiegłam tam jak najszybciej. Założyłam ciemne okulary, by nikt nie widział, że płakałam, ani, że płaczę nawet teraz. Podeszłam do drzwi i zapukałam. Otworzył Janek.
- Blanka? - spytał zdziwiony - Co Ty tu robisz?
- Przyszłam Cię przeprosić - zdjęłam okulary.
- Płakałaś? Wejdź. Jestem sam.
Weszłam. Opowiedziałam mu wszystko.
- A to wredna... - zahamował w ostatnim momencie. - Co ona sobie myśli?
- Janek, przepraszam Cię.
- Spokojnie - powiedział i spojrzał mi głęboko w oczy. Janek był ładnym chłopakiem. Najładniejszym jakiego widziałam. Wtuliłam się w niego. Odprowadził mnie do domu.
- Dziękuję, Janek.
- To ja dziękuję. - powiedział i mnie pocałował. Wow! Co to było?! Nigdy tego nie robiłam. Odwzajemniłam pocałunek. Weszłam do bloku. Weszłam do mieszkania i wbiegłam do siebie do pokoju uradowana, ale czemu? Nie wiem... To tylko pocałunek. Nie jesteśmy razem.
-----------------------
Napisałam! Juhu! :3
Spodobał się? Mam nadzieję. Wena mnie naszła ^^
  • awatar A'nasa ♥: ixenwaymcmhsdekaancheksznxdhdskzmznsgciomxhdhddmdncdjsksngfr OMG!!!! BOSKO!
  • awatar Same mistakes...again: segmlhmnfgtjhiodhd! A ta Majka?! Co jej w ogóle odbiło no?@! No nie moge, bardzo mi się podoba! Piszcie szybko next! sdoighfdhu! <333
  • awatar aMazing..: śliczne , mega śliczne. :*! Jak Majka mogła to zrobić :(! Czekam na następny dziewczyny :*!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Cały czas myśle o Janku. Nie odezwał się od trzech dni. Może dramatyzuje, ale tak to pisał codziennie. Za to napisała Majka.
„ Możemy się spotkać? To pilne”
Nie powiem, zdziwiłam się. O co może chodzić? Bałam się, że te nieprzyjemne typy, znowu się doczepiły. No ale mają na głowie kuratora i jeżeli tylko znowu jej zagrożą, ale w ogóle zrobią coś wbrew prawu, to idą do poprawczaka. Sąd zagroził im trzema latami. Było by więcej ale nie potrafiliśmy udowodnić, że handlowali narkotykami. Jakoś udało im się wywinąć. Jakoś piętnaście minut po tym jak Majka napisała sms’a, ktoś zapukał do drzwi. Jak się okazało, przyszła Majka.
- Nie odpisałaś. – powiedziała na powitanie.
Faktycznie. Nie odpisałam. Ale miałam świetną wymówkę.
- Nie miałam nic na końcie.
- Niech ci będzie. Możesz wyjść?
- Jasne.
Szybko ubrałam buty, i wyszłam z mieszkania zamykając drzwi na klucz, bo tata miał przyjść dopiero wieczorem, a mama pojechała do swojej siostry, cioci Ewy, bo zachorowała na grype i nie ma kto zająć się Kacprem ( synem cioci ). Bo ona wychowuje go samotnie.
- O czym tak pilnie chciałaś pogadać? – zapytałam kiedy przechodziłyśmy przez bramy wjazdowe od mojego osiedla.
- Pamiętasz, Janka?
Zdziwiło mnie to pytanie. W końcu ona dobrze wiedziała, że się z nim spotykam. Ale nie chodzę !
- Nie, który to? – powiedziałam żartobliwie. – O co chodzi? Co z Jankiem?
- Nie wiem jak ci to powiedzieć, ale … ale Janek … powinnaś przestać się z nim spotykać.
To co powiedziała Majka, wydawało mi się nie dorzeczne. O co jej chodzi?
- Ale … ale jak to? – powiedziałam z niedowierzeniem.
- Po prostu go zostaw, nie jesteś go warta, zrozum.
Dziwne zachowanie Majki, od razu wpadło mi w oczy. Jednak cały czas zrażniło mnie, o co jej chodzi? Czemu bym miałam zerwać kontakty z Jankiem? Może, Majka była zazdrosna, że za często spotykam się z Jankiem, a za mało z nią? Ale przecież, powinno być na odwrót. No bo, to z Majką spędzam więcej czasu.
- Ale czemu?
- Słuchaj Blanka. Kiedy mówię, że masz zerwać z nim konakty, to chyba robię to dla twojego dobra, tak? I chyba masz to zrobić, tak?
Wtedy Majka zaczęła dziwinie się zachowywać. Zaczęłam ją spostrzegać od zupełnie innej strony.
- Powiesz mi w końcu o co chodzi?!
- Eh… Nie chciałam ci tego mówić, ale. – mówiła z przekąsem. – Jeżeli chcesz, no to ci powiem. O –n m-a i-n-ną.
Zabolało mnie. Niby nie byłam jego dziewczyną, ale jednak mnie zabolało. Nie wiedziałam co robić. Majka nie wyglądała na to aby mi współczuła. Miałam wrażenie, że ona się cieszy. Ale czemu? Dlaczego? Przecież przyjaźnimy się tyle lat! Czemu miałaby to robić?
- Odpuść go sobie. – powiedziała ze spokojem.
Czułam, że łzy nalewają mi się do oczu. Nie chciałam, żeby Majka mnie tak widziała, więc zrobiłam coś głupiego. Uciekłam. Po prostu uciekłam. Jak tchórz. Nie wiedziałam gdzie biegnę. Intuicyjnie znalazłam się pod moim blokiem. Popatrzyłam która godzina. Taty jeszcze nie było. Weszłam do swojego pokoju, i zalałam się łzami. Wycieńczona, zasnęłam. Obudziłam się rano. A tam czekał na mnie sms od Janka.

„Hej, spotkamy się dzisiaj?”

Ponownie zalałam się łzami. Przez łzy widziałam rozmazany ekran telefonu.

„Wolę nie, pewnie twoja dziunia już tam na ciebie czeka.”

Tak wyglądała moja odpowiedz. Nie odpisał. Może przesadziłam, ale bardzo mnie to bolało. Wiele kosztowało mnie napisanie tego sms’a.
-------------------------------------
No i jest. Rozdział 7 ;D
Jak wam się podoba?
Karina :3
  • awatar Same mistakes...again: omg, nie wiem co napisać O.o mimo wszystko bardzo mi się podoba rozdział i czeekam na next! dfgdskbhgidsfhgbsh<333
  • awatar Lost dream: szkoda że ten kretyn tak ją oszukuje ;c
  • awatar aMazing..: prze świetny, a to dupek że ją tak oszukuje, :) czekam na następny :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Sprawa ucichła. Na szczęście. Ja i Maja próbujemy nie rozmawiać na ten temat. Więc, żeby rozluźnić sytuację wybieramy się dzisiaj do aqua-parku. Idziemy później niż to zaplanowałyśmy, bo Majce popsuł się strój i idzie kupić nowy z mamą. Więc ja w tym czasie pomagałam rodzicom.
- Blanka... - zrzędziła moja mama - mówiłam tego słonia połóż u siebie w pokoju, bo On mi tutaj zawadza.
- Ale gdzie? - spytałam z wielkimi oczami. - Dobrze wiesz, że nie mam miejsca, bo kupiliście mi za małe meble. Mam coraz więcej tego wszystkiego, a jak Was proszę o nowe meble to słyszę ciągle: "nie" .
- Nie marudź. - powiedział tata, który leżał ze swoim tyłkiem na kanapie. - Nie mamy pieniędzy.
- Nawet na niedrogie meble? Są zniżki, ja już sobie upatrzyłam taki zestaw mebli do mojego pokoju. Będzie się komponował z kolorem ściany. - powiedziałam z litościwą miną - A Ty tato leżysz ze swoją pupą, i nic nie robisz. Gapisz się ciągle w ten telewizor. Po za tym... oglądasz to już szósty raz w tym tygodniu.
- Blanka ma racje - wtrąciła się mama. - O domofon dzwoni. - zauważyła.
- O! Może to Maja.
Poszłam w stronę domofonu.
- Tak? - spytałam.
- O hej, Blanka. - powiedziała Maja zza domofonu.
- Cześć. Wejdź.
- Musze na czwarte piętro?
- Właź. To, że mieszkasz na parterze to nie moja wina.
Otworzyłam jej drzwi. I po kilku minutach pojawiła się u mnie w domu.
- Dzień dobry. - powiedziała do moich rodziców. Poszłyśmy do mnie do pokoju. - Pakuj się. By jak najdłużej popływać.
- Ok, nie gorączkuj się. Wszystko mam tylko... ręcznik!
Zeszłam po duży kakaowy ręcznik spakowałam go do plecaka i wyszłyśmy. Powiedziałam rodzicom: "pa" .
Doszłyśmy w miarę szybko. Zapłaciłyśmy za bilety. Weszłyśmy za bramki. Wrzuciłyśmy 2 złote do szafki. Później zwróci nam się to dwa złote. Poszłyśmy do przebieralni. Kiedy się przebrałyśmy ruszyłyśmy w stronę wody. Nagle coś mi się przypomniało.
- Maja... masz jedzenie? - spytałam.
- Zapomniałam! Zapewne ty też.
- Mhm... No to trudno. - powiedziałam i weszłyśmy do wody.
Woda nie była zimna, anie jakaś ciepła. Letnia. W sam raz. Byłyśmy na rwącej rzece. Na wodnych liliach. Było fajnie. Niesamowicie! Poszłyśmy na brązową zjeżdżalnię. Tuba. Tak się nazywała ta zjeżdżalnia. Za nami był jakiś chłopak.
- Jedź pierwsza - powiedziałam do Majki. Tak jak powiedziałam tak zrobiła.
Kiedy była moja kolej ten chłopak za mną mnie popchnął. Poślizgnęłam się i zleciałam na dół. Uderzyłam się w łokieć i zdarłam sobie skórę. Zjeżdżalnia była strasznie długa. Na prawdę. Gdy w końcu zjechałam do wody. Powiedziałam to Majce. Chłopak, który był za mną zjechał. Chyba mnie szukał, bo widziałam. Kiedy na mnie spojrzał podszedł do mnie.
- Przepraszam, że Cię popchnąłem to było na prawdę nie chcący. - mówił szybko. Widać, że był zdenerwowany tym co zaszło. Ładny był. Hahahaha. - Nic Ci się nie stało?
- Po za obdartym łokciem wszystko ok. No i jeszcze biodro... ale nic się nie stało. - powiedziała i się uśmiechnęłam.
- Może w zamian dasz się zaprosić na jakieś lody? Na przykład po basenie. Za rogiem jest lodziarnia.
- Nie mam pieniędzy. - powiedziałam.
- Mówię, że ja Cię zapraszam, czyli stawiam. Tak w ogóle Janek jestem. - przedstawił się.
- Blanka. - odpowiedziałam - A co do tych lodów to ok.
- No to fajnie.
- A to jest Maja, moja przyjaciółka. - przedstawiłam ją.
- Maja - powiedziała i wyciągnęła rękę. Zrobił to samo.
Po basenie poszłam z Jankiem. Maja musiała iść. Szkoda. Ale z Jankiem dobrze się bawiłam. Wymieniliśmy się numerami telefonów. Zaszłam do domu to zaczęliśmy pisać. On napisał pierwszy. Powiedział, że mam ładne oczy. Szare... fu! Dla mnie szary to nie kolor. Chciałabym mieć niebieskie, albo zielone. Pisaliśmy tam do pierwszej rano. O jejku... uśmiałam się. Takie sms-y pisał, że... tylko śmiać się można. Później poszłam spać. Obudziłam się o 12:38.
_____________________________

Cześć kochani! :*
Właśnie napisałam szósty rozdział. :) Wydaje się długi. Mam nadzieję, bo chciałam, żeby taki był, haha :*
Miłego czytania :*
Natalia :)
  • awatar aMazing..: świetny mega :*! Czekam na kolejny, świetnie się czyta. :*! Bianka będzie z Jankiem ?:*
  • awatar Opowiem Ci bajkę ...: @A'nasa ♥: Nie, piszemy osobno ;) Mamy taki "mechanizm", że raz piszę ja a raz Nati ;D Karina :3
  • awatar Lost dream: długi ale i tak fajnie się czyta :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Rano przyszła do mnie Majka. Była przestraszona i roztrzęsiona.
- Co się stało?!
- Pomóż mi Blanka, pomóż mi ! - powtarzała.
- Pomogę ! Obiecuje, że pomogę, ale powiedz co się stało. Wejdz.
Weszła do mieszkania, zamykając za sobą drzwi. Zdjęła buty i weszła do mojego pokoju. Usiadła na łóżku i powiedziała:
- Czy możesz zamknąć drzwi?
- Przecież w domu jest tylko tata.
- Poprostu je zamknij. - rozkazała z drżącym głosem.
- Poczekaj, zrobie nam herbate.
Nic nie powiedziała, siedziała tylko niespokojnie.
- Zwykłą czy owocową?
- Owocową. - powiedziała niespokojnym głosem.
Usłyszłam to bardzo wyrźnie. Odwróciłam się, i zobaczyłam zapłakaną Majkę.
- Miałaś poczekać. Co się stało? - zapytałam z czułością.
- Musisz mi pomóc! Błagam pomóż mi! - powtarzała.
- Pomogę, ale najpierw powiedz mi co się stało.
Spowrotem zabrałam ją do swojego pokoju. Nie mogła usiąść cały czas krążyła po pokoju. Jeszcze nigdy nie widziałam jej tak zdenerwowanej.
- No więc?
- Oni, oni ... - mówiła połykając łzy. - Oni mnie znaleźli! Pytali się czemu z nimi nie gadam, kpili sobie ze mnie!A najgorsze było to, że oni.... oni... - nie mogła dalej mówić, zalała się łzami.
- Co?! Co zrobili?!
- Oni.... oni mi ... oni mi grozili.
Nie mogłam uwierzyć. W co ona się wpakowała?
- Mówili, że wszyscy się dowiedzą, że pożłuje.
- Czego się dowiedzą? Czego pożałujesz? - w teametj chwili, miliony pytań siedziało w mojej głowie.
- Nie ważne ! Błagam pomóż mi !
Bez słowa, założyłam buty i każąc Majcę zakładać swoje, wywlokłam ją z mieszkania.
- Gdzie idziemy?! - zapytała kiedy zamykałam drzwi krzycząc do taty okazjonalne "wychodzę".
- Dowiesz się. - odpowiedziała tajemniczo.
Byłyśmy właśnie przed blokiem Majki kiedy ta wyrywając mi się z rąk, krzyknęła:
- Po co tu jesteśmy?!
CZekała na odpowiedz. Korzystając z okazji, szybko złapałam ją za ręcę i z poważną miną wywlokłam ją na klatkę schodowoą a potem do jej mieszkania. Szybko zadzwoniłam dzwonkiem, i wtedy Majka ponownie wyrwała się z mojego uścisku.
W porę, drzwi otworzyła mama Majki. Z zadowoloną miną powiedziałam:
- Majka, musi państwu chyba coś wyjaśnić. - i szybki ruchem, wepchnęłam Majkę do mieszkania.
Udało mi się ją namówić, aby wszystjko wyśpiewała. Specjalnie pilnowałam aby się nie wywinęła. Rodzice mojej przyjaciółki, oświadczyli, że jutro idą z tym na policję. Poprosili, żeby też szła. Zgodziłam się. Ale z obawami. no bo co będzie jeżeli coś jej się stanie? Z takimi typami nigdy nic nie wiadomo. Boję się o nią, ale chyba tak będzie lepiej.
------------------------------
Karina :3
No i jest! Rozdział 5 !
Mam, nadzieje, że się wam spodoba:)
Za wszystkie miłe komentarze ogromnie dziękujemy ♥
  • awatar Lost dream: @♥Everything About You♥: dokładnie zgadzam się :D
  • awatar ♥Everything About You♥: ooojej *__* i bardzo dobrze, że jej rodzice się o tym dowiedzieli! prawidłowo! czeeekam na kolejny równie genialny dział! <333
  • awatar Karaliene♥: Bardzo fajny rozdział :) Słodkie zdjęcie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hej dziewczyny !
Rozdział 5 pojawi się jutro, bo dzisiaj już nie mam sił ;3 Spędziłam cudowny dzień, i nie mam nawet weny.
Wybaczcie mi, i przyjdzcie jutro, bo postaram się, żeby ten rozdział by wyjątkowy, a mogę wam zdradzić, że będzie się działo ! ;D
Karina :3
 

 
Pogoda nie dopisuje. Pada. Przepraszam, leje!
Sprawa z Majką nie daje mi spokoju. Czuję, że ona coś ukrywa. Muszę z nią na poważnie porozmawiać. Tylko... ja wczoraj się obraziłam. No cóż. Nie takie rzeczy się wybaczało. Spróbowałam do niej zadzwonić. Miała wyłączony telefon. Pięknie. Jeszcze się na mnie obraziła. A jeżeli coś zrobi głupiego? A jeżeli już coś zrobiła?! Jejku... jestem chyba pesymistką. Nie chyba. Na pewno! Wykręciłam numer Majki. Nic. Wyłączony telefon. Znowu ja Blanka Gawron ratuje przyjaźń i pokój na tym świecie. No może pokój nie, bo nie dam rady sama, ale... dobra to nie ważne. Idę do Majki.
Kiedy zaszłam zadzwoniłam do drzwi. Nikogo nie było. Wracałam się. Przechodziłam parkiem. Na skróty. Zobaczyłam Majkę. Podbiegłam do niej. Płakała.
- Blanka... przepraszam. - mówiła ledwo co, bo połykała swoje łzy. - Byłam u Ciebie. Nie zastałam Cię, tylko Twoich rodziców. Powiedzieli mi, że wyszłaś. - Nadal płakała - Ja... - przerwałam jej w końcu.
- Maju, ja poszłam do Ciebie, by wyjaśnić to wszystko. Proszę Cię nie płacz już. - mówiłam łagodnie - To ja powinnam przeprosić Ciebie. Poszłam sobie, a powinnam zostać, bo wiem jak Ci teraz jest ciężko. - przytuliłam ją. - A teraz proszę Cię. Powiedz mi całą prawdę.
- E.. A.. - jąkała się. Nie wiedziała co powiedzieć. - Muszę, tak?
- Jeżeli chcesz bym Ci pomogła musisz. Zaufaj mi. Przyjaźń na tym właśnie polega. Na zaufaniu. - powiedziałam i się uśmiechnęłam.
- Dobrze. - zgodziła się - Ja... przepraszam za to, ale ja raz wciągnęłam... wzięłam narkotyki, rozumiesz? Wzięłam! - zaczęła jeszcze bardziej płakać. Krztusiła się przez własne łzy - Przepraszam...
- Maja! - krzyknęłam, bo upadła na ziemię. - Majka... - leciała jej krew z nosa. Chyba brała więcej..
- Blanka, przepraszam. Pomóż mi... jesteś moją jedyną nadzieją.
- Dobrze, pomogę Ci. Mówiłam już to. Wstań, bo pada przecież. - powiedziałam z troską w głosie - Masz chusteczkę - podałam jej chusteczkę, którą miałam w kieszeni. - Już nie leci Ci krew?
- Tak, już ok.
- Na serio brałaś tylko raz? - upewniłam się.
- Tak, Blanka.
Odprowadziłam ją do domu. Ogarnęła się przy mnie. Poszła do łazienki się przebrać w piżamę i położyła się. Zresztą, była zmęczona. Musi odpoczywać. Dopiero, gdy wiem, że już jest w domu u siebie, wiem, że jest bezpieczna.
- Pomogę Ci, obiecuję. - powiedziałam cicho przy drzwiach, bo wychodziłam z jej pokoju.
- Dziękuję. - odpowiedziała i się uśmiechnęła.
Zeszłam na dół i powiedziałam do jej rodziców:
- Do widzenia i przy okazji Dobranoc.
Zaszłam do domu i się położyłam.
-----------------------------------------
Ta da! Napisałam kolejny rozdział :)
Chciałam Wam, a raczej chciałyśmy Wam podziękować za te miłe komentarze :)
Natalia ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Sprawa Majki cały czas nie dawała mi spokju. W co ta kobieta się wpakowała?! Nie znałam szczegułów, dlatego byłab wściekła jeszcze bardziej. Cały czas się boję, że ona sprzedaje albo bierze narkotyki, może kogoś okradła, albo pobiła! Szybko musiałam się dowiedzieć co się działo podczas mojej nieobecności. Bez zastanowienia poszłam do Majki. Szybko ubrałam buty i wybiegłam z mieszkania. Idąc ulicą myślałam cojej powiem. Wymyślałam też najgorsze scenariusze, i myślałam jak można by było się z tego wymplątać. Szybko wbiegłam do klatki schodowej mojej przyjaciółki, i nie wiem kiedy, znalazłam się przed drzwiami od jej mieszkania. Zadzwoniłam dzwonkiem.
- Dzień dobry. - powiedziałam lekko zdyszana, do mamy Majki.
- Dzień dobry, słoneczko. - powiedziała z uśmiechem.
- Zastałam Majkę?
- Oczywiście, już ją wołam.
Mówiąc te słowa mama Maji poszła w stronę jej pokoju, zapukała do drzwi i powiedziała "Maju, Blanka do ciebie". Nie usłyszałam już co odpowiedziała, ale jej mama żuciła do mnie jeszcze małe "Już idzie".
- O, hej. - powiedziała na mój widok, zamykając drzwi od swojego pokoju.
- Hej, musimy pogadać.
Majka westchnęła. Wiedziała, że chodzi mi o to jej podejrzane towarzystwo. po jej minie widziałam, że wolałaby nie poruszać tego tematu, ale jakieś wyjaśnienia mi się należą.
- Nie tutaj.
ubrała buty i wyszła z mieszknia, zamykając za sobą drzwi.
- No. To co chcesz wiedzieć? - zapytała mnie Majka w drodzę do parku.
- Wszystko. Ale zacznijmy od początku. Dlaczego? Dlaczego zaczęłaś się z nimi zadawać, i jak? Przecież od takich typów zawsze trzymamy się zdala.
- Wiesz, ciebie nie było, a ja byłam samotna. A spotkałam ich przypadkiem. Przechodziłam obok nich, kiedy jeden nagle zapytał się mnie która godzina, jakaś dziewczyna zapytała jak mam na imię i tak zaczeliśmy gadać, a potem to już sama nie wiem co się działo.
- Wpakowałaś się w nieźłe bagno.
- Wiem, ale nie chciałam dilować.
- Co robić?
- Dilować. No wiesz, sprzedawać.
- Sprzedawać, co? - przetraszyłam się odpowiedzi, ale chciałam wiedzieć.
- No wiesz. - zaczęła. - Narkotyki.
- Co?! - krzynęłam.
- Cicho!
- Kazali ci sprzedaważ narkotyki?!
- Nie, powiedzieli tylko, że to łatwy zarobek, i jak będę chciała to mnie wkręcą.
- Sprzedawałaś?!
- Nie! No co ty!? Nie chciałam.
- I co teraz planujesz?
- Nie wiem, nie mam pojęcia co mam teraz zrobić.
- Po 1 powiedzieć rodzicom, po 2 powiedzieć policji.
- Zwarjowałaś!?
- Nie wiem kto tu zwarjował.
- Nie powiem o tym rodzicom! A tym bardziej policji! Oni mnie zlinczują!
- Tego się boisz najbardziej? - zapytałam i odeszłam.
Wołała mnie jeszcze, ale udawałam, że nie słyszłam. Nie chciałam jej słuchać, byłam na nią wściekła, że nie dba o swoje bezpieczeństwo. Swoje albo swojeje rodziny. Ja sama bałam się o swoje bezpieczeństwo.
--------------------------------
Karina :3
Ten rozdział taki trochę dramatyczny XD Nie podoba mi się ,ale na prawdę nie miałam już pomysłów :c
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wczoraj poszłam spać w miarę wcześnie. Dokładnie o 23:15. Chciałam mamie zrobić dzisiaj niespodziankę, bo idzie do nowej pracy. Zrobiłam dla niej własnoręcznego konika. Użyłam trochę tego, i tamtego. Ha ha. Takie moje sekreciki. Kupiłam do tego niewielką bombonierkę i tulipana. Wręczyłam mamie prezent, ale wcześniej zrobiłam mamie śniadanie do łóżka. Ucieszyła się. Czyli ja też jestem zadowolona, że mamie się spodobało.
- Dziękuję córciu - powiedziała mama i dała mi buziaka w czoło - kocham Cię.
- Ja Ciebie też, mamo. - odpowiedziałam.
Kiedy mama i tata wyszli do pracy to szybko wykręciłam numer Majki.
- Tak? - usłyszałam zza słuchawki.
- Możemy się spotkać? Pogoda się poprawiła. - powiedziałam z nadzieją, że się zgodzi.
- No ok. Za 30 minut przy naszym największym teatrze.
Przytaknęłam jej.

*30 minut później*

- Cześć - powiedziałam do niej. - Przejdźmy do sedna, ok?
- Dobra. Już Ci mówię o co mi chodziło. - powiedziała, bo domyśliła się o co mi chodzi. - Przez pewien czas się nie spotykałyśmy, nie?
- Tak, bo musiałam się zająć chorą babcią.
- No i ja w tym czasie znalazłam grupkę ludzi. - mówiła - Wydawali się całkiem spoko. Ale pokazali mi jacy na prawdę są. Są typem chuliganów z tych takich osiedli. Jak im powiedziałam, że chcę się wypisać to mi zagrozili... no i ja się teraz ich boję. Rozumiesz? Boję się, że mi coś złego zrobią. A jeśli mnie zabiją?!
- Spokojnie. wszystko będzie dobrze. Pomogę Ci. - próbowałam ją rozweselić - Później im się dopiecze. Ha ha ha.
- Dobra... ja już muszę iść do domu. Mama ma dzisiaj zły humor.
- Okres ma? - zaczęłam się śmiać.
- Z kont wiedziałaś? - spytała.
- Tak powiedziałam. Domyśliłam się.
- Ha ha ha ha.
------------------------------------
Napisałam drugi rozdział. Spodobał się? Pisać szczere komentarze.
Pamiętaj: *czytasz? komentuj*
Natalia xx
  • awatar My Paradise <3: Ogólnie piszesz dobrze ale zauważyłam wiele błędów ortograficznych i nie tylko w tym rozdziale, czasem brak przecinków ale da się czytać ;3 Podoba mi się wasz blog :D
  • awatar YourFashion ♥: ale słodki piesek <3
  • awatar ♥Everything About You♥: noooo to sie porobiło, mam nadzieję, że jej nic nikt nie zrobi O.o świetne! czekam na kolejny :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Deszcz, deszcz, i jeszcze raz deszcz. Tak mają wyglądać wakacje? Od rana zdarzają się złe rzeczy. Deszcz, tata zbił ulubiony wazon mamy, mnie złapał katar a Maja postanowiła sprawić mi niespodzinkę ....
Wziełam się właśnie za czytanie po raz setny "Harry'ego Pottera i Czary Ognia". Byłam właśnie przy drugim rozdzialę, kiedy po całym domu rozległ się dzwonek do drzwi.
Jeden sygnał. Cisza.
Czekałam na drugi, ponieważ ktoś mugł ię poprostu pomylić. Obok naszego dzwonka jest włącznik światła, wiele ludzi już wcisnęł nie na ten guzik.
Drugi sygnał.
Wstałam aby sprawdzić kto to. Nie powiem, lekko się bałam bo byłam sama w domu. Zanim wyszłam z pokoju, usłyszałam, że koś bardzo się denerwuje bo zaczął dwonić jak szalony i łomotać w dzrzwi. Sprawdziłam w telefonie godzinę, bo mama miała wrócić dopiero o szóstej. Była za dziesięć czwarta. Przestraszaona podeszłam do drzwi, i spojarzał przez wizjer. Ujżałam postać w wielkim płaszczu. Przestraszyłam się nie na żarty.
- Kto tam?! - zawołałam z wyczuwalnym strachem w głosię.
- To ja ! Maja! - usłyszałam zza drzwi.
Odetchnęłam z ulgą i otwarłam jej drzwi.
- Zasnęłaś czy co? - powiedziała z wyżutem.
- Jezu, kobieto ! Jesteś przemoczona do suchej nitki ! Idz się wysusz, dam ci zaraz suche ubranie.
Po 10 minutach była już gotowa.
- Co cię podkusiło, żęby przyjść w taką pogodę? - zapytałam ją, podając pucharek lodów.
- Chciałam porozmawiać...
- Tylko? O czymś konkretnym?
- Nie.
Czułam, że kłamię.
Pogadałyśmy i pośmiałyśmy się, wieczór spędziłam bardzo miło, jednak nie dawało mi spokoju "o co jej chodziło?".
----------------------------------
Karina :]
Jak wam się podobało? Powiem nie skromnie, że jestem z siebie dumna XD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Jednak powracamy. Na tamtego nie możemy się zalogować o.O :D Jakby już się 'naprawił' to się tam przenosimy :) Będziemy informowały Was o wszystkim. Tutaj będzie wszystko i nic. Nie tylko opowiadanie.
Opowiadanie będzie pisane tutaj nowe. A w razie zmian informujemy Was. :* /Natalia
 

 
Hej :)
No cóż, nie było nas tutaj aż 188 dni ;) Przychodzę ze złą, a może dobrą wiadomością. Otóż ten blog nie będzie już działał. Przeniosłyśmy do na nowy adres: pisarki.pinger.pl . Jeżeli spodobały wam się nasze opowiadania, zapraszomy na tego bloga :D Przychodzimy z nowym opowiadaniem i ... lepszym doświadczeniem. Postaramy się również trochę urozmaicić blog, pisząc też o czym innym ;) Zapraszamy i mamy nadzieje, że nowy blog spodoba wam się. :)
ps.: Jeżeli chcecie, abyśmy napisały o czymś konkretnym, albo macie pomysł na nową posatć itp. śmiało możecie pisać do nas wiadomości ( na ten blog: pisarki.pinger.pl) każda propozycja zostanie wykorzystana a twój blog opisany na naszym ;)
 

 
Musiałam odpocząć. Od chłopaków! Tylko dziewczyny!Nikt więcej! Zrganizowałam piżama-party. Przyszły: Paulina, Magda, Amelia i Roksana. Jeszcze o nich nie opowiadałam więc, tak krótko:
Magda: urodziła się w maju, jej rodzice są po rozwodzie, mieszka z mamą, ma młodszegi i starszego brata. Ma zielone oczy, brązowe włosy i piegi. Nosi aparat ortodątyczny. Zamierza studiować gastronomię.
Amelia: wolontariuszka, geniusz matematyczny, ma starszą siostrę i brata bliźniaka. Nosi okulary, ma blond włosy, najbłękitsze oczy jakie na oczy widziałam, nie skazitelną cerę i marzenie o dredach.
Roksana: najbogatsza z całej szkoły, ma dwa psy; dalmatyńczyka i yourka, pierwsze 5 lat swojego życia mieszkała w Nowym Yourku, jest jedynaczką. Ma czarne włosy i lekko pryszczatą cerę. Jest ogroną fanką muzyki reege.

Przyszły o około 7 wieczorem. Było świetnie! Odpoczęłam od problemów, a z dziewczynami umuwiłyśmy się na za tydzień u Amelii. Cały czas się śmiałyśmy. Teraz żąłuję że nie mogły zostać dłużej ...
-----------------------
Karina ♥
Pomysł na piżama-party przyszedł w ostatniej chwili ;D Teraz Sendy goni SpangeBoba i Patricka za to że oni śmiali się z Teksasu ♥
  • awatar Opowiadanie o nastolatce: omg, to jest świetne *.* <33 lubie tw blog ;D a tak przy okazjii zapraszam do mojego ;D pokomentujesz? bo liczy sie dla mnie tw opinia? :) przyjmę krytyke i jeszcze raz świetny blog ;D <33
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Dzisiaj kiedy rano wstałam, szybko wzięłam telefon do ręki. Miałam nadzieję, że Paulina do mnie napisała, czy coś. Wczoraj do niej wydzwaniałam, pisałam, jak szalona, ale ona nie odbierała, ani nie odpisywała. Na skype, gg, nk.pl to do niej podobne, a z Igorem nie jest i nie było, bo on chory i mama kazała mu leżeć w łóżku! Ja nie wiem co robić... Ciocia zaprasza mnie z Tomkiem na jej ślub, a nasz związek się rozwala.
Po pewnym czasie zadzwonił dzwonek. Otworzyłam a w drzwiach stoi: Paulina.
- Paulina! Gdzieś ty była?! - krzyknęłam na cały głos. - dalej, chodź do mojego pokoju.
- Poczekaj, idę na chwilę do Igora. - powiedziała Paulina.
- Ok, ale szybko!

25 minut później.

- Dłużej nie mogłaś? A mniejsza, chodź. - powiedziałam szybko.
- Czemu tak wydzwaniałaś? - spytała Paula.
- Bo chciałam się z Tobą skontaktować! Czemu nie odebrałaś telefonu?
- Eee... Nie chciałam gadać, bo miałam beznadziejny dzień, ale mniejsza. Mów co się stało! - powiedziała szybko.
- Ok. Ciocia u mnie była i zaprosiła mnie i Tomka na jej ślub. - powiedziałam - ale nie możesz nikomu powiedzieć o tym ślubie, bo ciocia chce zrobić niespodziankę. Ale jak ja mam iść z Tomkiem na ten ślub?!
- Normalnie. Powiesz mu, że Twoja ciocia zaprasza Was na jej ślub. On się zgodzi i już. Po kłopocie. - powiedziała Paulina, widać było, że nie wie o co mi chodzi.
- Paula! Przecież ja wiem jak mu to powiedzieć! Tylko nasz związek się rozpada! I jak mam iść na ślub mojej ukochanej cioci, z kimś kogo może już nie kocham, jak kochałam. Chodzi mi o to, że związek się rozpada! Mój i Tomka! - powiedziałam.
- Czemu się rozpada?
- Nie wiem. Od czasu, gdy pojawił się Łukasz...
- Co ma z tym wspólnego Łukasz?
- Nie wiem. Lubię go.
- Ty tylko myślisz, że Ci się związek rozwala! Tomek Cię kocha! Tomek myśli, że jest tak jak było, bo to ty nie wiesz czego chcesz! W ogóle, nie rozumiem Cię! - zrobiła się zła.
- Czemu mnie nie rozumiesz? - spytałam delikatnie.
- Bo pierw był Kuba. Myślałaś, że to twoja druga połówka, ale się myliłaś ok. Rozumiem to, ale Tomek był dla Ciebie kimś więcej. Zakochałaś się w nim! Ja to widziałam w Twoich oczach. On Ciebie też! Tyle ze sobą spędziliście, a teraz przez jakiegoś głupiego Łukaszka, chcesz to zepsuć?! Teraz to ty psujesz związek, taki idealny, świetny związek. Wiem, że Tomek nie jest spokojny, ale jest super gościem, a ty to zepsujesz. - powiedziała - słuchaj ja idę, narka.
- Cześć.
Może Paulina ma rację? Może jestem taka głupia?! Jestem głupią idiotką! Zaproszę go na ten ślub, spytam się. I naprawię to wszystko.
-------------------------------
Natalia.
Przepraszam, że długo nie pisałam 17-tego rozdziału, ale mi się nie chciało, ale w końcu jest!
Spodobał się? Co myślicie o tym?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zostałyśmy otagowane przez klapochyy.pinger.pl Dziękujemy :)
Karina:
1. Jak masz na imie? ;D
Karina :3
2. Masz rodzeństwo? Jeżeli tak to ile? ;)
Mam "kochanego" brata, 17 lat w maju.
3. Ulubiony film? ;P
"Maska", "Aniołki Charliego" "ACH, Zawrotna prędkość", "Marley i ja" "Titanic"
4. Kolorek paczadeł? O.o
Niebieski, lekko szarawy :)
5. Kolorek włosów? ;3
Ciemny bląd
6. Ile masz latek? ;)
13 w lipcu <3
7. Ulubiona książeczka? xD
Dużo ich o_O Ale teraz: "Gdybym była czekoladą" i "Trzynastka na karku"
8. Ulubiona potrawa? ;D Mniam mniam ;P
Spaghetti, i zupa pomidorowa. No i wiadomo, pizza, frytki nagetssy ...
9. Ulubiony przedmiot w szkole? ;]
Język polski
10. Ulubiony kolor? ;*
Aktułalnie: błękitny i leekki fiolet.
Natalia:

1. Natalia
2. Brata -.-
3. Nie mam.
4. Szary.
5. Brązowe.
6. 13 w sierpniu.
7. "Pamiętnik Nastolatki" (Dużo części)
8. Nie wiem.
9. Polski.
10. fiolecik *-*

Otagowani przez nas:

1. http://elmo123.pinger.pl/
2. http://ciasteczko3.pinger.pl/
3. http://marta3123.pinger.pl/
4. http://rastamankaa1.pinger.pl/

Nasze pytania:

1. Jak masz na imię??
2. Ile masz lat?
3. Twój kolorek?
4. Twoje zwierzątko? (ulubione)
5. Ulubiona słodycz?
6. Rodzaj muzyki jakiej słuchasz?
7. Twoja ulubiona stronka internetowa?
8. Kolor twych oczu?
9. Podoba Ci się nasze opowiadanie?
10. Tulipan, czy róża?
 

 
Zostałyśmy otagowane przez elmo123.pinger.pl :)
Karina:
1. Twoje zacne imię?
Karina :3
2. Twój ulubiony kolorek?
Aktułalnie błękitny i jasny diolet.
3. Ulubiona nuta?
Oj. Cały czas się zmienia, ale teraz "Nielubimy robić".
4. Co kochasz robić i dlaczego?
Czytać. To moje ukochane zajęcie <33 Dlaczego? Bo to dla mnie wielka przyjemność. Ale też oczywiśćie pisanie, bo to ... lubie? Nie mam jakieś specjalneg powodu ;D
5. Masz GG lub skype?
Mam obu dwa.
6. Jesteś zakochana?
Jestem, ale nie szczęśliwie ... :D
7. Laptop czy komputer?
Częściej korzystam z laptopa, bo nie mam już komputera.
8. Wolisz pieski czy kotki?
Oby dwa kocham *.*
9. Co lubisz na moim blogu??
Cytaty :) I to jak mądrze piszesz.
10. Ewelina Lisowska czy Jula
O_o Em.. Ten, no ... Ale jak brzmiało pytanie?

Natalia:

1. Natalia.
2. Fiolecik *-*
3. Honey - "lalalove" i Liber & Natalia Szroeder - "Wszystko na raz" oraz "Ewelina Lisowska - W stronę słońca.
4. Nie wiem. ;D
5. Oba. ;P
6. Nie.
7. Komputer.
8. Oba.
9. Wszystko.
10. Obie *-*

Otagowani przez nas:

1. ciasteczko3.pinger.pl/
2. marta3123.pinger.pl/
3. rastamankaa1.pinger.pl/

Nasze pytania:

1. Twoje imię?
2. Twój kolorek paczadełek :)
3. Twój ulubiony blog?
4. Podoba Ci się nasze opowiadanie? Jak tak to dlaczego?
5. Złamałaś kiedyś coś sobie?
6. Masz telefon?
7. Komputer i laptop?
8. Masz chłopaka/dziewczynę?
9. Co lubisz robić?
10. Napisz wierszyk ^^
 

 
Co byście powiedzieli na mały konurs plastyczny :-)
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Nie rozumiem Tomka. Jest cały czas wściekły. A najgorsze że na Łukasza. A to przecierz nie jego wina że są braćmi, on jest naprawdę fajny! Jejku! Nie nie może być! A co jeżeli ja się w nim zakochałam! Myślałam że to Tomek jest moją drugą połówką jabłka, ale chyba ... myliłam sie... Łukasz jest taki bardziej ... kultularny? I bardziej wyrafinowany, to dżentelmen, a Tomek jest bardziej wyluzowany. Ale go kocham! Ocho! Zadzwoniła Paulina

5 minut później.

Rany! Muszę natychmiast pogadać z Pauliną! Kiedy myślałam że to ona dzwoni, troszeczkę się pomyliłam.... To dzwoniła moja najukochansza ciocia Magda. Uwielbiam ją! Ma wyczucie stylu a w dodatku, zawsze kiedy przyjerzdza daje mi coś, a najczęściej to jakaś bluzka czy coś innego dokładie w moim stylu, bo wzoruję sie właśnie na niej. No dobra, zadzwoniła:
-Halo?
- Cześć, maleńka! Są rodzice? - zapytała sie.
- Nie, wybyli.
-To świtnie - ucieszyła sie ciocia. - Bo akutar muszę porozmawiąć z tobą.
- Ze mna? - zdziwiłam sie.
- Tak! - odpowiedziała podekscytowana. - potrzebuje twojej rady.
- Mojej? - cały czas wybłam zdziwiona.
- No przecierz mówię.- odpowiedziała już trochę zmieszana.
- O co chodzi?
- Wychodzę za mąż!
Tutaj sobie trochę radośnie pokrzyczałyśmy.
- I mam do ciebie prośbę.
- Do usług.
- Chcę do was przyjechać z Radkiem - Radek to narzyczony cioci, jest bardzo fajny. - Tylko nic nie mów rodzicom! Chce ich zaskoczyc.
- Jasnę milczę jak grub.
- A co tam u Tomka? - ciocia wie że się z nim spotykam. Ciocia wszystko wie. Często sie jej zwirzam, a ona mi.
- Dobrze. - skłamałam.
- Jesteście jeszcze parą?
- Tak, oczywiście.
- To świetnie! Przyjdz z nim na nasze wesele! Chętnie poznam chłopaka mojej ulubionej siostrzenicy.
- Jasne! Czemu nie?
No ładnie! I co teraz!? Wesele będzie kiedy? Za miesiąc, dwa! Nie wcześniej. A ja i Tomek? Rozpada sie! Nasz związek jest na krańcu rozpaczy! Kto wie co będzie za dwa miesiące? Musze, poprostu muszę pogadać z Paulina!
-------------------
Karina :)
 

 
Co powiecie na mały konkurs plastyczny :-D
 

 
No więc jest to nasza pierwsza sonda. Dzisiaj to wy zagłosujecie kto z naszego opowiadania jest według was najfajniejszy :-) Wyniki przedstawimy w środe :-D Głosujcie w komentarzach.

Jaka postać z opowiadania jest najciekawsza?
a) Eliza
b) Tomek
c) Łukasz
d) Kuba
e) Paulina
f) Igor.

--------------------------
Karina :)
Czy mamy wystawiać takie sondy?
 

 
Dzisiaj Tomek i Łukasz się spotykają. Mam nadzieję, że się polubią. Dobra nadszedł czas ich ze sobą zapoznać. Ja przyszłam z Tomkiem na czas, ale Lukasz się spóźnił o 5 min.
- Gdzie on jest?! - spytał wściekły Tomek.
- Uspokój się. - przytuliłam go.
- A jak bardzo jest do mnie podobny? - spytał.
- Na początku myślałam że to ty. - przyznałam się.
- O nie, idzie! Ja idę.
- Nie! Zostajesz!
- Uparciuch - dał mi buziaka w policzek.
- Sorki, że się spóźniłem, ale korki były. - powiedział Łukasz.
- O w mordę! Klon! Kim Ty jesteś?! - powiedział Tomek.
- Tomek. Uspokój się. - powiedziałam.
- Nic nie szkodzi. Na jego miejscu też bym tak się zachował.
- Czemu tak jesteśmy podobni?! - krzyknął pytająco Tomek.
- Nie wiem. Może zrobimy testy? - powiedział Łukasz.
- Testy? Jakie znowu test? O czym on Eliza mówi?
- Testy DNA. Tomek uspokój się! To się wyjaśni czemu jesteście, aż tak strasznie do siebie podobni. - powiedziałam łagodnie.
- Ok. Jutro o 12:00 najwcześniej. Eliza idzie z nami.
- Ok. Mnie pasuję. Spotkamy się tutaj. Wszyscy o 12:00. Narka.
- Cześć! - powiedziałam do Łukasza. Czemu taki wredny jesteś?! Zamiast się zakolegować to ty nie wiadomo co robisz! Może jesteście kuzynami. - powiedziałam.
- Oby nie. - powiedział Tomek już łagodniej.

Dzień później. (u lekarza na badaniach DNA).

- Ile jeszcze będziemy czekać za wynikami? - spytał Tomek.
- Doktor powiedział, że możemy czekać nawet 1 godzinę. - powiedziałam.
- Ehh... Przytul mnie Eliza. - powiedział Tomek.
- Ok. - przytuliłam go. Czułam jego oddech na mojej szyi. Bardzo tego potrzebował. Czułam jak wali mu mocno serce.
- Możecie wszyscy wejść. - doktor.
Weszliśmy wszyscy i usiedliśmy.
- Dobrze się Pan czuje? - doktor spytał Tomka.
- Denerwuję się. To nic takiego. - powiedział Tomek.
- Niech Łukasz wyjdzie z Tobą na korytarz, Eliza wam wszystko przekarze.
- Ok.
Lekarz mi wszystko powiedział. Jak mam im to powiedzieć?! No nic. Powiem, bo muszę.
- Słuchajcie mnie. - powiedziałam poważnie.
- No mów. - powiedzieli równo.
- Jesteście... Braćmi.
- Co?! To nawet gorzej niż kuzyni! Ale jak to możliwe? - Tomek.
- Nie wiem.
Musiałam uspokoić Tomka. Przyszłam do domu wykończona. Nie wiem jak Tomek sobie poradzi!
----------------------------
Natalia ;3
Podoba się?
  • awatar Opowiem Ci bajkę ...: @klapouchyy: My też osobiście wolimy Łukasza. Już teraz możemy powiedzieć że pewnie nie jedną historią z jego udziałem was zaskoczymy :-D
  • awatar klapouchyy: Cudowne..! Nie ogarniam jakim cudem oni są braćmi.. ! <3 Ale rozdział jest świetny.! Osobiście wolę Łukasza.! Tomek jest wredny.! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›